KORONA CIERNIOWA – KOLEJNA PORAŻKA DĘBU KĘBŁOWO

W niedzielne popołudnie Korona Wilkowice podejmowała naszą drużynę u siebie i niestety zgarnęła 3 punkty, w 4 meczu u siebie nadal nie straciła punktu. Brawo dla tego beniaminka. Mecz toczył się w dosyć niemrawym tempie w I połowie, gospodarze wyróżniali się zwłaszcza w środku boiska, gdzie grali trójką bardzo dobrze technicznie wyszkolonych zawodników. Do przerwy nie mieli co prawda stuprocentowych sytuacji, ale przeważali i objęli prowadzenie po niefortunnej ręce w polu karnym Rafała Kubali. Sędzię podyktował jedenastkę, która została pewnie wykorzystana przez środkowego obrońcę.

W drugiej połowie obraz gry uległ dużej zmianie. Doszło w naszych szeregach do dwóch zmian i zaczęliśmy być groźni pod polem karnym drużyny z Wilkowic. Przy stanie 1:0 nie wykorzystaliśmy jednak dwóch dogodnych sytuacji i zostaliśmy brutalnie skarceni, po niepotrzebnej stracie w środku pola nie zdążyliśmy w porę ustawić szeregów obronnych, w rezultacie zawodnik z numerem 9 uciekł kryjącemu go Szale i pewnie wykorzystał sam na sam. Nie mając nic do stracenia ruszyliśmy do przodu. Miedzy formacjami pojawiły się duże przestrzenie, przez co łatwiej było o sytuacje podbramkowe. Najpierw Ziomek uderzył w poprzeczkę, potem Dymek swoją lepszą lewą nogą chybił o centrymetry stojąc oko w oko z bramkarzem. A na koniec Łukasz Pukacki z lewej nogi z 25 metrów uderzył w same okienko i na 8 minut przed końcem złapaliśmy kontakt. Warto zaznaczyć, że odkąd Łukasz się ożenił w 3 meczach zdobył 3 bramki i jeśli ktoś ma jeszcze dylemat czy warto brać ślub, to Łukasz rozwiewa wątpliwości. W ostatniej minucie mógł mieć miejsce punkt zwrotny, Adam Ziomek po zamieszaniu w polu karnym znalazł się na 10 metrze na wprost bramki, nie zdecydował się na uderzenie w pierwsze tempo, a w drugie obrońca ratując beznadziejną sytuację zablokował go nakładką, sędzia nie zagwizdał jednak raz, tylko 3 razy i mecz został zakończony.

Wracamy bez punktów, nasza sytuacja w tabeli jest niewesoła. Małym plusem jest fakt, że w naszych szeregach na boisku pojawiło się 3 zawodników z rocznika 2000. Za tydzień w niedzielę 24 września o godzinie 16:00 podejmujemy drużynę z Miejskiej Górki i miejmy nadzieję, że po tym trudnym początku sezonu będzie już z górki. Do zobaczenia, do usłyszenia.

Tekst – facebook Dąb Kębłowo
Foto – archiwum własne Kębłowo24

Komentarze z facebooka